Odkrycia października

Kochani dzisiejszy filmik to bardzo lekki obraz, który chciałam utrzymać w przytulnym jesiennym klimacie. Wszystkie nowe produkty opisałam poniżej.

Szampon i odżywka Insight sensitive to nowe produkty skierowane do wrażliwej skóry głowy. O ile moje włosy są ostatnio w niezłej kondycji to na skórę głowy muszę uważać. Od lat zmagam się z łuszczycą a zimą ta choroba dokucza najbardziej. Mam nadzieję, że w nadchodzących miesiącach szampon i odżywka pomogą mi w łagodnej pielęgnacji włosów i skóry głowy. Szampon jest delikatny, ale pozostawia włosy dokładnie oczyszczone. Stosuję ten duet dopiero drugi tydzień, pierwsze wrażenia są pozytywne, zobaczymy co będzie dalej.

Olejek, który widać na filmiku to ten sam produkt, który pokazywałam latem. Jego głównym zadaniem jest ochrona włosów przed słońcem, ale nawet teraz kiedy słońca mamy jak na lekarstwo nie mogę się z nim rozstać. Ma piękny zapach i lekką konsystencję, trudno z nim przesadzić więc nie musicie martwić się o obciążenie fryzury. Nabłyszcza, wygładza i zapobiega puszeniu się włosów.

Cieszę się, że polski rynek kosmetyczny wciąż się rozwija szczególnie jeśli są to marki oferujące naturalne produkty. Zarówno produkty Iossi jak i KOI znalazłam na instagramie. Wiele dziewczyn je poleca, ciekawość wzięła górę i postanowiłam przetestować na sobie. Moja pielęgnacja twarzy była ostatnio dosyć uboga. Z powodu nawracających alergii, bałam się wprowadzać nowości a podstawę pielęgnacji stanowił płyn micelarny, olejek do mycia twarzy Avene oraz prosty krem nawilżający również od Avene.

Dokładnie obserwując czy przypadkiem nie wyrządzam krzywdy mojej cerze urozmaicam codzienną rutynę. Mgiełkę z róży damasceńskiej iossi stosuję po myciu twarzy zamiast toniku. Lubię mgiełki i toniki, zwracam uwagę by miały dobry skład bo łatwo naciąć się na niepotrzebne składniki. Mgiełka iossi odświeża i koi. Właściwie niczego więcej nie wymagam od produktu tego typu.

Z oferty wspomnianej już wyżej marki KOI wybrałam serum, krem odżywczy oraz krem pod oczy. Tego ostatniego już nie stosuję ponieważ od samego początku piekły mnie po nim powieki.

Krem odżywczy KOI przez producenta jest określony jako kosmetyk idealny na zimę, który lekko natłuszcza i nadaje się pod makijaż. Moim zdaniem jego konsystencja nie przypomina formuły typowo zimowego kremu. Jest zdecydowanie bardziej lekka niż się spodziewałam a moja sucha skóra czasem wymaga ponownej aplikacji. Faktycznie makijaż rozprowadza się na nim rewelacyjnie. Ma przyjemny zapach a konsystencja jest moim zdaniem typowo nawilżająca. To przyjemny krem dla osób z mieszaną bądź lekko suchą cerą. Na jesień jest wystarczający, ale na zimę chyba będę potrzebowała czegoś bardziej skoncentrowanego. Muszę też dodać, że pięknie pachnie!

Eliksir KOI to produkt, w którym pokładam największe nadzieje. Na razie nie mogę pisać o tym jak działa -w przypadku eliksiru jest wymagany długi czas stosowania by ocenić czy kosmetyk faktycznie działa. Konsystencja jest lekka i płynna, typowa dla produktu typu serum. Bardzo szybko się wchłania i póki co mogę powiedzieć, że na pewno nie wyrządził mi krzywdy, nie doprowadził do podrażnienia czy uczulenia. W przyszłości dam wam znać czy składniki aktywne takie jak olej neroli i kwas hialuronowy widocznie poprawiły stan mojej cery.

W makijażu nie wiele się zmieniło. Kto śledzi mnie od dawna ten wie, że trzymam się ulubionych produktów i rzadko kupuję nowe. Niektórzy uważają to za wadę inni za zaletę 😉 Od czasu do czasu udaje mi się odkryć coś ciekawego. Takim odkryciem jest paleta cieni Too Faced, którą mogliście już zobaczyć w filmiku z makijażem jesiennym klik, sięgam po nią praktycznie codziennie. To idealna dla mnie kolorystyka i dobrej jakości cienie, których aplikacja jest dziecinnie prosta.

Nie lubię pasteli i neonów dlatego jesienna gama kolorystyczna bardzo mi odpowiada. Ciepłe odcienie brązów dobrze współgrają z burgundem. Mam kilka pomadek w kolorze czerwonego wina, ale brakowało mi takiej o zupełnie matowym wykończeniu. W lokalnej drogerii znalazłam konturówkę Golden Rose dream lip liner nr 526. Świetnie zastępuje pomadkę, nie wysusza i bardzo długo utrzymuje się na ustach. Dobra jakość w niskiej cenie.

Jeansy COS | Sweter h&m Premium | Botki Vagabond

W minionym tygodniu pogoda pozwoliła odetchnąć od deszczu i przeszywającego chłodu. Niestety prognozy na najbliższe dni nie napawają optymizmem. Korzystając z 20 % zniżki kupiłam dwa swetry w dziale H&M premium. Szary z wełny merino miałam na sobie w tym pości. Noszę go bardzo często, jest ciepły i wygodny. Miałam obawy czy nie zacznie się kulkować, jednak do tej pory nic złego się nie stało.

Drugi sweter to kaszmirowy pulower w pięknym odcieniu granatu. Wygląda niepozornie, ale myślę, że to prawdziwa perełka szczególnie, że pochodzi z sieciówki. Jak na kaszmir przystało jest miękki, puszysty i bardzo ciepły. Mam nadzieję, że to zakup, który pozostanie ze mną na dłużej.

Miłego weekendu !

Reklamy

12 thoughts on “Odkrycia października

  1. Lubie jesien a zwlaszcza cieple jesienne i sloneczne dni a dzieki takim postom lubie ja jeszcze bardziej :)) Madziu zdjecia sa rewelacyjne aż milo popatrzec, idealnie oddaja jesienna atmosfere. Ja rowniez polubilam szampony tej marki, dziekuje za polecanie ich od czasu do czasu w filmikach 🙂 Stwierdzam ze czas powiekszyc kolekcje swetrow w szafie 😉

    Polubienie

  2. Cześć, czy polecasz sweterki kaszmirowe z H&M? Czy mają gruby splot czy są raczej cienkie? Jaki rozmiar wybrałaś? Zastawiam się nad kupnem, ale trudno mi ocenić jakość i krój nie widząc produktu na żywo.

    Pozdrawiam,
    Karolina

    Polubienie

    1. Karolino mam tylko ten jeden sweterek i tak jak pisałam wyżej, posiadam go dopiero od miesiąca. Jest ciepły i miękki dosyć gruby a splot widać na zbliżeniach. Nie wiem jak się prezentują inne swetry kaszmirowe tej marki bo posiadam tylko ten. Niestety chyba nie ma innej opcji jak tylko zamówić, ocenić produkt w domu i w razie czego odesłać. Odsyłka nie jest skomplikowana i kosztuje chyba nie całe 5 zł.

      Polubienie

  3. Florko, mogę spytać co to za model Vagabondów? 🙂 Mam podobne z Ryłko, które są moimi ulubionymi ale będę nosić je już trzeci sezon i myślę że do czwartego nie dotrwają a te są podobne 🙂

    Polubienie

  4. Chciałam zapytać o Twoje mokasyny Geox. Czy numeracja jest typowa w tej firmie? Nie posiadam jeszcze butów tej firmy a noszę w zależności od firmy 37 lub 38 i teraz mam dylemat 🙂 Podpowiesz?
    Szkoda, że ten sweter już nie jest do kupienia na stronie HMu 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s