Układanie włosów

W czerwcu zdecydowałam się ściąć włosy, od tamtej pory coraz odważniej podchodzę do skracania końcówek. Aktualnie mam prostą fryzurkę z lekko wycieniowanym tyłem. Cieniowanie obejmuje tylko pasma, które znajdują się pod spodem. Dzięki temu niesforne końce nie wywijają się na zewnątrz. Wiem, że niektóre z was noszą podobną fryzurę, dostaję też wiadomości od dziewczyn, które zdecydowały się na cięcie pod wpływem mojej zmiany. Najczęściej pytacie jak radzę sobie z układaniem włosów…

Szczerze mówiąc modelowanie krótkich włosów jest zdecydowanie przyjemniejsze od radzenia sobie z długimi. Pewnie dlatego, że mam włosy bardzo porowate a im dłuższe tym bardziej zbijają się w strąki, po dwóch godzinach od ułożenia często nadawały się tylko do spięcia. Nadanie włosom prostej linii sprawiło, że mają zdecydowanie więcej objętości, wyglądają na zdrowsze a przede wszystkim – efekt modelowania utrzymuje się dwa dni. W ciągu dnia nie muszę poprawiać włosów, nie dotykam ich, nie noszę w torebce grzebienia.

Po umyciu pozwalam aby włosy w miarę możliwości podeschły naturalnie, następnie nakładam odrobinę olejku lub mleczka wygładzającego i suszę unosząc poszczególne pasma na okrągłej szczotce. Końcówki włosów staram się prowadzić na prosto nie podwijając ich zbyt mocno do wewnątrz by nie uzyskać efektu kasku na głowie – tyle robię na codzień.

Czasem jednak mam ochotę nadać mojej fryzurze odrobinę bardziej potargany kształt. Niestety, nie należę do szczęśliwców, którzy doskonały kontrolowany nieład otrzymują nie robiąc z włosami nic prócz umycia. Na mojej głowie efekty fryzury czesanej wiatrem wymaga odrobinę pracy.

Po pierwsze warto zaopatrzyć się w dobrą suszarkę z dyfuzorem. W wilgotne włosy wgniatam odrobinę pianki Alverde następnie suszę włosy lekko ugniatając. W tym przypadku nie wygładzam włosów szczotką, raczej staram się palcami wydobywać naturalny skręt.

Kiedy włosy są już zupełnie suche dodatkową objętość uzyskuję niedbale nawijając pasma na grubą lokówkę, używam modelu Remington CI9532. Nie dzielę włosów na równe części, skręcam pasma różnej grubości zarówno do wewnątrz jak i na zewnątrz twarzy. Jeśli zależy mi by fryzura wytrzymała dłużej spryskuję włosy lakierem Elnett, to jedyny lakier, który od czasu do czasu toleruję na swojej głowie. Przede wszystkim nie skleja włosów, pasma pozostają elastyczne i nie wyglądam jak w kasku. Pozwala też uzyskać dodatkową objętość jeśli spryskamy włosy od spodu.

Miłego weekendu!

Reklamy

8 thoughts on “Układanie włosów

  1. Super! Właśnie zmieniłam fryzurę na ciut dłuższą i jestem ciekawa tego tyłu, bo problem z wywijaniem niestety zawsze się u mnie pojawia. Pod wpływem przeglądania Twojego bloga zdecydowałam się przyciemnić dość mocno włosy i jestem bardzo zadowolona! 😉 Może wrzucisz kiedyś zdjęcie jak masz ścięte i ułożone z tyłu? 🙂
    Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

  2. Uwielbiam taki kontrolowany nieład na glowie☺️ włosy mam troszkę dłuższe od twoich, ale niestety są sztywne
    i niedbale loki prostuje się szybko😮 pocieszam się tym że bez prostownicy mam włosy proste jak po 😉 pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s